Boho we wnętrzach: jak urządzić przestrzeń pełną dusz i charakteru

Aus Erkenfara
Zur Navigation springen Zur Suche springen

Na koniec, ale to ważne, boho to styl, który ewoluuje. Nie musicie od razu kupować wszystkiego. Zaczęłam od jednego kosza i kilku poduszek. Z czasem doszły nowe rzeczy. Często wymieniam tekstylia na sezonowe: latem lżejsze, zimą grubsze. I to jest piękne w tym stylu - nie ma presji, żeby mieć idealne wnętrze od razu. Ważne, żeby każdy mebel i dodatek miał swoją historię. Może to stół odziedziczony po babci, może lampa z pchlego targu. Wnętrza w stylu boho to zaproszenie fotele do salonu zwolnienia tempa. Do tego, żeby usiąść na podłodze z kubkiem herbaty i patrzeć, jak słońce przesuwa się po frędzlach dywanu. I to jest największa wartość tego stylu.

W salonie glamour kanapa z funkcją spania to często konieczność, szczególnie gdy odwiedzają nas rodzice czy znajomi. Wybierając model, zwróć uwagę na tapicerkę welurową – jest miła w dotyku i łatwo utrzymać ją rośliny doniczkowe w domu czystości. Ja wybrałam sofę w kolorze szmaragdowym z połyskującymi nogami. Mechanizm rozkładania typu DL sprawia, że nawet osoba z niewielką siłą poradzi sobie z przygotowaniem miejsca do spania. Pod spodem znajduje się pojemnik na poduszki i koce, co rozwiązuje problem braku miejsca na dodatkową pościel. Pamiętaj, żeby dobrać odpowiedni materac – piankowy o grubości co najmniej 12 cm zapewni komfort na równi z łóżkiem. Unikaj tanich rozwiązań z cienką gąbką, które po kilku nocach będą niewygodne.

Z praktycznego punktu widzenia, największym wyzwaniem w małym mieszkaniu jest pogodzenie estetyki z funkcjonalnością. Kiedy znajoma przeprowadzała się do kawalerki, jej największym zmartwieniem byli goście na noc. Chciała, żeby salon był przytulny, ale też żeby ktoś mógł przenocować. Postawiła na kanapę z funkcją spania z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. To był strzał w dziesiątkę. Welur nie tylko pięknie łapie światło, ale też jest przyjemny w dotyku, co w boho jest kluczowe. Do tego dodała mnóstwo poduszek w różnych wzorach etnicznych. I wiecie co? Kiedy kanapa jest rozłożona, wcale nie psuje to klimatu. Wręcz przeciwnie, całość wygląda jak wielkie, wygodne legowisko zapraszające do leniuchowania. Klucz tkwi w tym, żeby pościel schować do pojemnika, a na wierzch rzucić koc z frędzlami.

Przy wyborze miejsca do spania dla gości musiałam iść na kompromis. Zamiast tradycyjnej wersalki, która w rozłożeniu blokuje całą kuchnię, zdecydowałam się na kanapę z funkcją spania z mechanizmem DL. Rozkłada się do przodu, więc nie trzeba odsuwać jej od ściany – to oszczędza cenne pół metra. Na co dzień służy jako siedzisko przy stole, a wieczorem zamienia się w wygodne łóżko. Do tego ma tapicerkę welurową w kolorze antracytu, która świetnie maskuje drobne zabrudzenia z gotowania. If you cherished this article and you simply would like to acquire more info concerning przejdź przez nadchodzący artykuł generously visit our own page. Polecam każdemu, kto ma otwartą kuchnię i salon w jednym.

Nie ma boho bez tekstyliów. To one nadają wnętrzu duszę. Ale uwaga na przesadę. Znam przypadek, gdzie w jednym pokoju było pięć różnych wzorów etnicznych dywanów i trzy rodzaje frędzli. Efekt był przytłaczający. Lepiej postawić na jeden mocny akcent, na przykład dywan z wełny owczej w geometryczne wzory, a resztę utrzymać w stonowanej tonacji. W małych mieszkaniach świetnie sprawdzają się lniane zasłony. Przepuszczają światło, ale nie odsłaniają całego wnętrza. Do tego poduszki z bawełny organicznej i pled z alpaki. Każdy z tych materiałów ma swoją fakturę, co tworzy warstwowość. I tu pojawia się kolejny problem praktyczny: pranie. Alpaka nie lubi wysokich temperatur, len się gniecie. Trzeba to zaakceptować. Boho to nie jest styl dla kogoś, kto chce, żeby wszystko wyglądało jak z reklamy proszku. To styl dla ludzi, którzy lubią dotykać, czuć i żyć w swoim wnętrzu.

W salonie często pojawia się dylemat: czy postawić na wygodną wersalkę, czy może na sofę z dodatkowym miejscem do spania? Kiedyś projektowałam pokój dla pary, która często miała gości z dziećmi. Wybraliśmy wersalkę z mechanizmem DL, który jest prosty w obsłudze. Rozkłada się jednym ruchem, a nie trzeba przy tym przesuwać stolika kawowego. To ważne, bo w boho często mamy dużo dodatków - poduszek, pledów, dywanów. Mechanizm DL sprawia, że przejście z trybu dziennego na nocny zajmuje dosłownie kilka sekund. A wieczorem, gdy wersalka jest rozłożona, wygląda jak druga sypialnia. Obok postawiliśmy duży stojak z suszonymi trawami i lampę z abażurem z rafii. Całość tworzyła atmosferę jak z marokańskiego riadu. Nawet goście mówili, że czują się jak na wakacjach.

Na koniec dodam, że tapczan sprawdził się u mnie w sytuacjach awaryjnych. Gdy niespodziewanie przyjechali rodzice z prowincji i musieli spać trzy noce, rozłożyłam go w salonie. Nikt nie narzekał na twardość czy ciasnotę. Wcześniej kombinowałam z dmuchanym materacem, który zawsze się spuszczał, wiki.e-O3.Com albo z kanapą z funkcją spania, która miała wąskie siedzisko. Tapczan ma standardową szerokość 90 albo 120 centymetrów, więc dla jednej osoby jest luksusem, a dla pary może być za ciasny. Ale w małym mieszkaniu to kompromis, który działa.